O autorze
Zajmujemy się twórczą resocjalizacją. Lubimy teorię, ale przekładamy ją na praktykę. Uczymy rozumieć ludzi.

Wirtualny trzepak, czyli jakie będzie pokolenie wychowane w internecie.

Jakie zmiany w socjalizacji i w wychowaniu dzieci powdouje sieć?  Czy internet zastąpi trzepak? - na te pytania odpowiada prof Marek Konopczyński
Jakie zmiany w socjalizacji i w wychowaniu dzieci powdouje sieć? Czy internet zastąpi trzepak? - na te pytania odpowiada prof Marek Konopczyński Fot WSNS PEDAGOGIUM
Internet, z punktu widzenia pedagogiki spowodował olbrzymie zmiany nie tylko w kwestii wychowaniu dzieci, ale także całego procesu socjalizacji, czyli przygotowanie młodych ludzi do dorosłości. Czy sieć już zastąpiła trzepaki, stała się miejscem w którym młodzi ludzie organizują sobie życie...

To pytanie zadałem sobie niedawno podczas konferencji naukowej „Nastolatki 2.0 –jaka szkoła i wychowanie w świetle wyników badań Nastolatki wobec Internetu” organizowanej przez WSNS PEDAGOGIUM oraz NASK.



Żeby odpowiedzieć sobie na te pytania spróbujmy przez chwile potraktować internet jako miejsce, gdzieś za granicą naszego państwa. Miejsce, do którego udajemy się po prostu na emigrację. W tej sytuacji warto zadać sobie pytanie w jakich sytuacjach opuszczamy własny kraj i udajemy się na obczyznę? Logika podpowiada, że ma to miejsce kiedy jest nam źle, bo nasza ojczyzna nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań . To znaczy kiedy człowiek widzi, że nie ma szans rozwoju, jego wpływ na życie jest ograniczony. Szukamy nowego miejsca dla siebie, bo głęboko wierzy, że na obczyźnie będzie nam lepiej, a także uda się zrealizować swoje marzenia?
W tej analogii jest tylko jeden słaby punkt. Prawdziwa podróż wiąże się z kosztami, pewnymi wyrzeczeniami, itp., natomiast ucieczka do internetu jest w zasięgu ręki.
Internet pozwala nam zamieszkać w nowej ojczyźnie, krainie na którą mamy realny wpływ.
Można w niej, bez ponoszenia żadnych konsekwencji, być kim sie chce, a nie tym kim każą być inni. Można być wolnym człowiekiem który sam kreuje własne życie i którego nie dotyczą żadne nakazy, czy zakazy.

Wychowanie w świecie realnym
Tu wpływ na kreowanie człowieka jako osoby ludzkiej, człowieka wartościowego, pełniącego określone role - mają inni ludzie. Zazwyczaj dorośli, osoby z najbliższego otoczenia.

W wychowaniu są istotne trzy pojęcia:

1) socjalizacja czyli pierwotny, nie intencjonalny mechanizmem, na który składają się trzy procesy: naśladownictwo, identyfikacja oraz internalizacja. Naśladownictwo to po prostu nauka funkcjonowania w rolach życiowych i społecznych .
Każde dziecko poszukuje wzoru do naśladowania i od najmłodszych lata próbuje naśladować osoby znaczący w swoim środowisku: sposób mówienia, chodzenia, zachowania, ubierania. To jest nie intencjonalne, nad tym procesem nie panujemy świadomie. Dzieci po prostu uczą się naśladując zachowanie osób znaczących, czyli rodziców, rodzeństwa, itp.

Identyfikacja - to chęć bycia takim jak osoba znacząca, identyfikuje się z tą osobą. Na przykład mała dziewczyna identyfikuje się ze swoją matka i w ten sposób internalizuje parametry tożsamości płciowej. M chce być jak matka. Ten proces przebiegał zawsze w kontakcie face to face z żywym człowiekiem

Internalizacja - przyjmowanie pewnego sposobu rozumienia rzeczywistości prezentowania przez osobę znaczącą. Proces wyuczania do funkcjonowania w rolach,
2) Wychowanie, w przeciwieństwie do socjalizacji, to z kolei zaplanowany proces nasycania treściami ról, które przyswoiliśmy. Ma charakter merytoryczny, a jego zdaniem jest dostarczenie człowiekowi zestawu pewnych wartości oraz sposobów pełnienia ról w życiu.
Uczeń od strony socjalizacynej, to człowiek w określonym przedziale wiekowym, który ma do zrealizowania obowiązek edukacyjny. Ale czy to jest człowiek dobry czy mniej wartościowy, solidarny, koleżeński - to już wartości, które przyjmuje się w procesie wychowania, czyli nasyca się daną rolę określonymi treściami.

3) Tożsamość ludzka powstaje natomiast w wyniku interakcji między ludźmi. Za Anthonym Giddensem można ją zdefiniować jako "funkcjonalny sposób myślenia o samym sobie i własnych priorytetach w kontekście ich społecznego odbioru".
Funkcjonalność myślenia o samym sobie, polega na gotowości do podejmowania pewnych ról. A zatem jeśli o samym sobie myślę, że jestem nieudacznikiem to unikam ról, które były zaprzeczenie tego wyobrażenia o sobie. A tak zwany kontekst społeczny, czyli ludzie w nas około, nadają treść naszym działaniem. To znaczy albo potwierdzają albo zaprzeczają naszym wyobrażenia na własny temat. Proces kreowania tożsamości jest kontekstowy i związany z procesem socjalizacji i procesem wychowania.
Socjalizacja przez awatara
To dotyczyło świata realnego, czy relacji w rodzinie, na podwórku, w szkoły. Po prostu między ludźmi, człowiek zawsze socjalizował się wśród ludzi. Dziś powstaje pytanie w jakim zakresie rzeczywistość poszerzona na wpływ na funkcjonowanie tych procesów. W jakim zakresie wychowania, socjalizacja, kreowanie tożsamości, może być realizowane poza "światem żywym", czy raczej "rzeczywistym"? Czy internet ma wpływ na tworzenie się nowego człowieka, czy tylko poszerza jego parametry?

Analiza zjawiska w kontekście aktywności młodzieży w sieci podpowiada, że mamy tam do czynienia z procesem socjalizacji. To znaczy, że mechanizmy, o których mówimy w świecie realnym również funkcjonują i mają wpływ na dzieci i młodzież w świecie wirtualnym. A zatem można postawić tezę, że mamy do czynienia z nowa socjalizacją, poprzez awatara, czyli postać którą kreuje sam zainteresowany.

W życiu realnym nie kreujemy własnego wzoru, lecz przyjmuje ten który narzuca nam środowisko. W internecie natomiast pojawia się nieprawdopodobna okazja do samodzielnego wykreowania swojego wzoru. Tam można przypisać sobie dowolne cechy i złożyć je w całość.

Ale czy można mieć dwie tożsamości realną i wirtualna? Raczej nie. Za to można mieć dwie twarze. Co ciekawe tożsamość, jako sposób myślenia o własnych priorytetach w kwestii społecznego odbioru, również może być kreowana w sieci, ponieważ internet wpływa na funkcjonalny sposób myślenia o sobie samym. Tam można wykreować lepszą rzeczywistość, która da nam lepsze samopoczucie.

Proszę przypomnieć film Avatar Jamesa Camerona, opowieść o człowieku, który w świecie realnym był kaleką, a w świecie wirtualnym przeżywał fantastyczne przygody, bo był sprawny. I to tam przeżył miłość swojego życia.
Dziś następuje przemieszanie rzeczywistości, ten sam człowiek może być nieszczęśliwy w świecie realnym i czuć się wspaniale w świecie wirtualnym. Dzięki temu, internet może stać się dla pedagogiki specjalnej. Sieć będzie miejsce w którym osoba niepełnosprawna, nie mogąca odpowiednio funkcjonować w środowisku żywym, odnajdzie się znakomicie
Tożsamość na życzenie?
Powstało zjawisko konstruowania tożsamości on line w rzeczywistości poszerzonej. Obserwując to co dzieje się z ludźmi w sieci przypomina mi się koncepcja płynnej tożsamości Anthonego Giddensa Według niego istnieje coś takiego jak tożsamość kontekstową. To znaczy, że w danej chwili dana osoba może być taka, a po chwili zupełnie inna.
Takie zachowanie niesie jednak niebezpieczeństwa braku identyfikacji człowieka, bo tożsamość ma charakter osobowy i społeczny.

Efektem fascynacją siecią jest przeniesienie aktywności społecznej i życiowej do przestrzeni wirtualnej. Problemem nie jest sam fakt spędzania czasu w internecie. W młodości, spędzałem kilka - kilkanaście godzin tygodniowo na boisku, choć moja mama uważała że powinienem w tym czasie siedzieć w domu i odrabiać lekcje. Zawsze będzie tak, że dorośli będą chcieli żeby dzieci i młodzież przebywali gdzie indziej niż są i robili coś innego niż robią. Jednak długotrwałe przebywanie w sieci wiąże się ogromną bezproduktywności, bo biegając na boisku człowiek chociaż trochę masy mięśniowej mógł zbudować. Efektem pobytu w świecie wirtualnym jest również są również asocjalne sposoby spędzania tego czasu : hejtowanie, agresja która się rozszerza, itp

Co zrobić żeby w tej kwestii coś zmienić? Żadne zakazy czy nakazy, albo odcinanie dostępu do internetu, nic nie da. Wracając do analogii, od której wyszliśmy Jeśli dzieci chcą wyjechać do innego kraju, to pomagamy im: uczymy je języka, instruujemy co warto zabrać, jak sie zachować, monitorujemy gdzie jadą, itp. I tak samo jest z internetem. Rodzice i nauczyciele muszą pomóc młodym ludziom odnaleźć się tam. Muszą stać się ich przewodnikami po tym świecie. Jest niezwykle ważne żeby pomóc tam młodym ludziom, nauczyć się wychowywać i socjalizować ich w świecie wirtualnym. Bo tam młodzi ludzie przebywają coraz częściej.
A czy internet zastąpi trzepak? To pytanie nierozstrzygnięte.

---
Profesor dr hab. Marek Konopczyński
Rektor Wyższej Szkoły Nauk Społecznych PEDAGOGIUM w Warszawie
Trwa ładowanie komentarzy...